k-drama.pl

THE SCANDAL. NAJWIĘKSZY SKANDAL ROZGRYWA SIĘ MIĘDZY SŁOWAMI

To nie erotyka jest tu najbardziej interesująca. Pod grą w uwodzenie kryje się historia dwojga ludzi, którzy świetnie rozumieją cudze pragnienia, ale nie potrafią poradzić sobie z własnymi.

The Scandal – Son Ye Jin, Ji Chang Wook i Nana – materiały promocyjne Netflix

ONI ROZMAWIAJĄ O WSZYSTKICH. TYLKO NIE O SOBIE

Lady Cho i Cho Won wiedzą, jak działają ludzkie pragnienia. Potrafią je zauważyć, sprowokować i wykorzystać. Ludzie stają się pionkami w ich grze, uwiedzenie można zamienić w zakład, uczucia w narzędzie, a seks w nagrodę.

Tylko kiedy przychodzi do ich własnych uczuć, cały ten intelekt przestaje wystarczać.

Między nimi istnieje coś, czego żadne nie chce powiedzieć wprost. Jest w spojrzeniach, pauzach i zazdrości, która przecież nie powinna się pojawić, jeśli naprawdę chodzi tylko o zabawę.

I właśnie ten niewypowiedziany wątek miłosny jest dla mnie sercem „The Scandal”.

Son Ye Jin jako Lady Cho w dramie The Scandal

A MOŻE CHO WON WCALE NIE JEST PRZEDE WSZYSTKIM UWODZICIELEM?

Najłatwiej byłoby zrobić z Cho Wona efektownego playboya z Joseon. Pięknego, bezczelnego i pozbawionego skrupułów. Serial robi jednak coś ciekawszego.

Ji Chang Wook mówił o Cho Wonie jako o człowieku, który kocha Lady Cho zbyt mocno. Chce ją mieć, chce się od niej uwolnić, potrafi chcieć się na niej zemścić, a jednocześnie nie umie przeciąć więzi, która łączy ich od lat.

Może więc jego kolejne podboje nie są wyłącznie dowodem wolności. Może są także konsekwencją tego, że kobieta, której naprawdę pragnie, jest właśnie tą, której mieć nie może.

SON YE JIN GRA NAJLEPIEJ WTEDY, KIEDY PRAWIE NIC NIE ROBI
Son Ye Jin i Nana w dramie The Scandal – kadr Netflix

Lady Cho mogłaby łatwo stać się karykaturą femme fatale w hanboku. Son Ye Jin robi coś znacznie ciekawszego. Jej bohaterka niemal bez przerwy funkcjonuje na kilku poziomach jednocześnie. Co innego mówi, co innego pokazuje, a jeszcze coś innego czuje.

Czasem wystarczy minimalna zmiana spojrzenia. Szczególnie kiedy w kadrze pojawia się Ji Chang Wook. Ich najlepsze sceny nie potrzebują wyjaśnienia, bo napięcie budowane jest reakcją, ciszą i gestem.

EROTYKA? DLA MNIE TO NAJMNIEJ INTERESUJĄCA CZĘŚĆ TEJ HISTORII

Nie przepadam za kinem, które zbyt mocno opiera się na scenach erotycznych. Nie potrzebuję dosłowności, żeby uwierzyć w pożądanie między bohaterami.

Zwłaszcza tutaj. Rozmowa Lady Cho i Cho Wona potrafi mieć większy ładunek niż scena, w której ktoś zdejmuje ubranie. W ich przypadku stawką nie jest przecież tylko ciało. Stawką jest odsłonięcie się przed drugim człowiekiem.

A dla dwojga ludzi, którzy zamienili życie w grę pozorów, to okazuje się znacznie trudniejsze.

„THE SCANDAL” TRZEBA TEŻ PO PROSTU OGLĄDAĆ

Ji Chang Wook jako Cho Won i Nana jako Hui Yeon w dramie The Scandal

Ten serial jest przepiękny. Kadry bywają komponowane niemal jak obrazy. Kamera wykorzystuje drzwi, ramy, zasłony i kolejne plany, często dosłownie zamykając bohaterów we wnętrzach.

Światło, przestrzeń i odległość między postaciami pracują dla opowieści. Podobnie kostiumy. Hanboki zachwycają, ale nie są wyłącznie dekoracją. Kolor, faktura, warstwy stroju i nakrycia głowy stają się częścią charakterystyki postaci.

Piękno świata „The Scandal” stoi w świetnym kontraście do tego, jak niepiękne rzeczy robią w nim ludzie.

I JESZCZE NANA

Hui Yeon łatwo byłoby zgubić pomiędzy Son Ye Jin i Ji Chang Wookiem. A nie należy. Zaczyna jako przedmiot zakładu dwojga innych ludzi, kobieta ograniczona obyczajem, żałobą i oczekiwaniami społeczeństwa.

Spotkanie z Cho Wonem uruchamia jednak coś, czego nie przewidzieli ani on, ani Lady Cho: jej własną wolę. Dlatego ten trójkąt działa. Hui Yeon nie jest tylko trzecią osobą stojącą pomiędzy dwojgiem ludzi. Jest kimś, kto zaczyna burzyć układ, w którym tamta dwójka nauczyła się funkcjonować.

REŻYSERIA, KTÓRA NIE BOI SIĘ NIEDOPOWIEDZENIA

Jung Ji Woo nie tłumaczy wszystkiego. Pozwala scenom trwać i zostawia aktorom przestrzeń. To szczególnie dobrze działa w historii o ludziach przekonanych, że kontrolują sytuację. Najciekawsze rzeczy zaczynają się bowiem dziać wtedy, kiedy tę kontrolę tracą.

Scenariusz także nie wykłada emocji na stół. Daje fragmenty przeszłości, reakcje i drobne gesty, z których widz sam składa relację Lady Cho i Cho Wona.

WIĘC O CZYM WŁAŚCIWIE JEST „THE SCANDAL”?

O uwodzeniu? O pożądaniu? O kobiecie uwięzionej przez zasady Joseon? O mężczyźnie, który może zdobyć niemal każdą kobietę? Tak.

Ale pod tym wszystkim widzę historię dwojga ludzi, którzy kochają się od lat, ale nie potrafią tej miłości przeżyć normalnie.

Więc zamieniają ją w zakłady, prowokacje, zazdrość, walkę o przewagę, seks i innych ludzi.

Największym skandalem nie jest to, co bohaterowie robią w sypialni. Największym skandalem jest to, ile trzeba zniszczyć, żeby nie powiedzieć jednej osobie: kocham cię.

THE SCANDAL: NAJWAŻNIEJSZE PYTANIA

Czy „The Scandal” to przede wszystkim romans erotyczny?

Nie. Erotyka jest ważnym elementem opowieści o pożądaniu i władzy, ale najciekawsza warstwa serialu dotyczy niewypowiedzianej relacji Lady Cho i Cho Wona oraz konsekwencji ich gry uczuciami innych.

Co łączy Lady Cho i Cho Wona?

Łączy ich wieloletnia bliskość, pożądanie, rywalizacja i uczucie, którego nie potrafią przeżyć wprost. To napięcie staje się jednym z głównych motorów historii.

Jak wypada obsada „The Scandal”?

Największą siłą jest kontrast między precyzyjną, oszczędną grą Son Ye Jin, niejednoznacznym Cho Wonem Ji Chang Wooka i stopniowo budowaną przemianą Hui Yeon graną przez Nanę.

Czy warto zwrócić uwagę na stronę wizualną?

Zdecydowanie. Zdjęcia, kompozycja kadrów, scenografia, światło i kostiumy nie są jedynie ozdobą. Wspierają opowieść o kontroli, społecznych ograniczeniach i ukrywanych emocjach.

Scroll to Top